-

Lora86
Znam to. I nad tym samym się ostatnio zastanawiałam. Czy to kultura konsumpcjonizmu przyćmiła to co najważniejsze? Chyba zapomnieliśmy , że to obecność drugiego człowieka daje tak naprawdę szczęście, a nie nowa bluzka czy torebka. Ja też nie mam z kim rozmawiać, trochę straciłam zaufanie do ludzi i można powiedzieć że izoluję się w swoim świecie. Czuję się samotna ale chociaż mam spokój. Zero plotek, nie narażam się na zranienie. Smutne to ale takie dziwne czasy. Czekam aż ten portal się rozkręci. Liczę że tutaj będzie z kim pogadać
-

ania90
Ja już mam swoje lata i mam porównanie. Kiedyś miałam wrażenie, że nie było dnia, żeby z kimś się nie spotkać. Nie było tak jak teraz, że wszystko jest na wyciągniecie ręki. Chodziło się a to pożyczyć cukier, a to wspólnie oglądać film bo sąsiad akurat miał telewizor. A to po prostu porozmawiać bo nie było więcej rozrywek. Na mój gust to teraz ludzi zastąpiliśmy telefonami komórkowymi, grami. Kiedyś to nawet z nudów zmawialiśmy się na domówkę. Jak tak dalej pójdzie to zamiast rodziny ludzie będą roboty sobie do domu brali. Brakuje mi tych czasów. Teraz siedzę sama i patrzę się w telewizor
kar42
Chętnie rozpocznę dyskusję na temat samotności. Zastanawiam się , co się dokładnie porobiło, że ludzie są jak obcy dla siebie. Pamiętam za czasów moich rodziców ciągle były jakieś domówki, ludzie wpadali do siebie bez pytania, po prostu pogadać. A teraz… Nawet nie wiem z kim mam pogadać? Z ludźmi z pracy, co pewnie tylko myślą jakie info ode mnie wyciągnąć żeby mieć pokarm do plotek…