Więcej niż portal psychologiczny… Społeczność szczerych rozmów i realnego wsparcia. Dołącz do miejsca, gdzie możesz być sobą

Forum psychologiczne
Aby tworzyć posty i tematy, zaloguj się lub zarejestruj się.

Wypalenie zawodowe – jak rozpoznać i co z tym zrobić?

Rozmowy o objawach wypalenia, braku energii i sposobach na odzyskanie równowagi.

Zastanawiam sie czy można wypalić się do każdej pracy? Ja już mam wrażenie, że żadna praca nie daje mi satysfakcji. Mam dość szefów, dość życia w klatce jakim jest biuro. Czasem myślę że po prostu wybiegnę i trzasnę za sobą drzwiami. Mówią, że na wypalenie najlepiej jest zmieniać zadania, obowiązki tylko, że u mnie repertuar tego co mogę robić jest już mocno zawężony... Mam już swoje doświadczenie, wykształcenie i nawet nie za bardzo wiem czy jest coś co dałoby mi satysfakcję. Mam wrażenie że nie..

Wydaje mi się, że to, co opisujesz, brzmi jak głębokie wypalenie. Kiedy przez długi czas funkcjonuje się w warunkach, które męczą i odbierają poczucie wpływu, wszystko zaczyna wydawać się puste i żadna praca nie daje satysfakcji. Myśl o trzaśnięciu drzwiami to nie impulsywność, tylko potrzeba odzyskania przestrzeni i kontroli. W takim stanie trudno w ogóle poczuć ciekawość czy sens, więc to, że nie widzisz nic, co mogłoby Cię cieszyć, nie znaczy, że tego nie ma, tylko że jesteś bardzo zmęczona. To raczej sygnał, że obecny sposób życia i pracy jest nie do utrzymania przez Ciebie. Dopóki będziesz tkwiła w takich warunkach nie zobaczysz innych możliwości. To tak jak siedzieć w klatce i widzieć tylko kraty. Ciężko w takich warunkach nawet wyobrazić sobie inne życie.

Mi tam w sumie nie przeszkadza monotonia w robocie. Tyle, że nie każdy ma predyspozycje, żeby pracować na jednym stanowisku lub w jednej branży przez całe życie. Mam znajomego, który chyba ma ADHD i on to wogóle nie potrafi na dłużej być w jednej pracy. I chyba u niego to nie kwestia wypalenia ale generalnie charakteru. Ciągle robi nowe kursy i zmienia sobie zawód. Myślę, że najgożej zmuszać się żeby siedzieć w miejscu którego się nie znosi. Potem człowiek już na nic nie ma ochoty..chyba wpada w jakąś depresję i wtedy to już całkiem nic się nie chce. Dopóki nie ruszysz w innym kiedunku to nadal będziesz "zblazowana"

Polecane źródła:

Nasz Instagram

Ten komunikat o błędzie jest widoczny tylko dla administratorów WordPressa

Błąd: nie znaleziono kanału o identyfikatorze 1.

Przejdź na stronę ustawień kanału Instagramu, aby utworzyć kanał.