Relacja z teściową - między młotem a kowadłem
Cytat z Lora86 data 2026-01-14, 16:24Od jakiegoś czasu mam zgrzyty z teściową i czuję się totalnie „między młotem a kowadłem”. Z jednej strony nie chcę robić dramy, bo to mama mojego partnera, a z drugiej… zaczyna mnie to przerastać.
Problem jest taki, że teściowa uważa, że wie lepiej absolutnie wszystko — od tego, jak powinniśmy urządzić mieszkanie, po to, co mam gotować i jak wychowywać dziecko (którego jeszcze nawet nie mamy…). Jak próbuję delikatnie postawić granice, to obraza majestatu i teksty w stylu „ja tylko chcę dobrze”.
Najgorsze jest to, że partner niby widzi problem, ale jak przychodzi co do czego, to woli „nie robić jej przykrości”, więc wychodzi na to, że to ja jestem ta „wrażliwa”.
Nie wiem już, jak to ugryźć, żeby nie wybuchło, ale też żeby nie dać sobie wejść na głowę. Macie jakieś doświadczenia z takimi „dobrymi radami” teściowych?
Od jakiegoś czasu mam zgrzyty z teściową i czuję się totalnie „między młotem a kowadłem”. Z jednej strony nie chcę robić dramy, bo to mama mojego partnera, a z drugiej… zaczyna mnie to przerastać.
Problem jest taki, że teściowa uważa, że wie lepiej absolutnie wszystko — od tego, jak powinniśmy urządzić mieszkanie, po to, co mam gotować i jak wychowywać dziecko (którego jeszcze nawet nie mamy…). Jak próbuję delikatnie postawić granice, to obraza majestatu i teksty w stylu „ja tylko chcę dobrze”.
Najgorsze jest to, że partner niby widzi problem, ale jak przychodzi co do czego, to woli „nie robić jej przykrości”, więc wychodzi na to, że to ja jestem ta „wrażliwa”.
Nie wiem już, jak to ugryźć, żeby nie wybuchło, ale też żeby nie dać sobie wejść na głowę. Macie jakieś doświadczenia z takimi „dobrymi radami” teściowych?
Polecane źródła:
📖 Sprawdź także nasze artykuły w kategorii Relacje
☎️ Jeśli potrzebujesz pilnego wsparcia, zajrzyj do listy telefonów zaufania